Blogi: Hipomaniakalny kinoman

Andrzej Pągowski na Dwóch Brzegach


"Gdyby plakaty miały osobowość, te zaprojektowane przez Andrzeja Pągowskiego skończyłyby pewnie pod specjalną opieką na oddziale zamkniętym. Bestiarium rodem z głowy doktora Frankensteina, ludzko-architektoniczne hybrydy, narzędzia tortur wlane w zniekształcone torsy... a obok tego frywolna pierś, zadziornie odsłonięte udo, penis zastępujący ludzką twarz. Rekwizyt i ciało w plakatowej twórczości Pągowskiego potrafią zwalić z nóg, a jednocześnie pozostać niedopowiedziane. Ta twórczość składa propozycje, wzbudza domysły, zagląda do naszej nieświadomości, w tym samym momencie kusząc i niepokojąc".

Festiwal Filmu i Sztuki Dwa Brzegi zaproponował mi sportretowanie jednego z największych plakacistów nie tylko polskiego i nie tylko filmu, na co z dziką radością przystałem -- z radością tym dzikszą, że, podobnie jak autor, lubię wizualizować sobie nieprzyzwoite powiedzenia (kadr po lewej), a miś z "Misia" (kadr po prawej) zdobi jedną z moich ulubionych toreb, z którą chodzę do Biedronki. Do lektury całego tekstu zapraszam na stronę internetową Dwóch Brzegów, czyli tutaj.

Zobacz też

Hipomaniakalny kinoman - Blog Gabriel Krawczyk

Cytat Zygumnta Kałużyńskiego

Co więc wreszcie jest prawdą w kinie? Zapewne jest nią, tylko i wyłącznie, sam film już zrobiony, w momencie gdy gaśnie światło i pojawia się pierwszy obraz: ma on życie albo nie, i to jest bodaj jedyne jako-takie, najmniej chwiejne stwierdzenie rzeczywistości kina.

Zygmont Kałużyński