Blogi: Hipomaniakalny kinoman

Maudie (2016)


Kojarzycie te liczone w setkach melodramaty i komedie romantyczne, w których uczucie zestawia się z fenomenami przyrodniczymi w rodzaju wschodów słońca? Albo te, w których zakochany porównuje zakochaną do najjaśniejszej z gwiazd a zakochana zakochanego do innego zjawiska astronomicznego? Gdy poproszę was o inną miłosną metaforę, skierujecie mnie pewnie do sklepu z kwiatami lub podsuniecie listę co bardziej uroczych futrzaków. Wyjdźcie ze zwierzogrodu, opuśćcie kwiaciarnię, wyciągnijcie głowę z chmur, a zamiast tego – dobrze wam radzę – w poszukiwaniu idealnej metafory związku dwojga ludzi zajrzyjcie do łazienki. W biografii ludowej artystki Maudie Lewis zakochani porównują się do pary niedopasowanych skarpetek. A my im wierzymy. Ona – pani Nikifor z Kanady, w powykrzywianym ciele Sally Hawkins, drobna i krucha, cierpiąca na reumatoidalne zapalenie stawów, pokornie patrząca pod siebie, bezpretensjonalnie uśmiechnięta portrecistka kwiatów, ptaków i motyli – jest tą dziurawą skarpetką. On – po chamsku gburliwy Ethan Hawke, rybak, który na jednym z połowów zatopił chyba wszystkie uczucia, ten omijający wzrokiem Tom Hardy na wiejskim poletku, nieokrzesany miłośnik warczenia i mistrz w marszczeniu brwi – jest tą zaskorupiałą od brudu skarpetką.

Cały tekst do przeczytania na łamach Esensji. Film od dzisiaj w Polskich kinach.




Zobacz też

Hipomaniakalny kinoman - Blog Gabriel Krawczyk

Cytat Zygumnta Kałużyńskiego

Jestem w sobie zakochany panie redaktorze, to jest jedyne uczucie, jakiego jestem absolutnie pewny

Zygmont Kałużyński